Post autorski – Mariusz Staszewski
Siedzę teraz przy tym samym stole, przy którym po raz pierwszy namalowałem swoje trzynaście run. Minęło kilka lat, kamienie leżą obok laptopa – wytarte, z farbą lekko ściętą na krawędziach, ale wciąż żywe. Wciąż mówiące. I patrzę na nie, myśląc o książce, którą właśnie skończyłem pisać.
„Runy Czarownic: Kamienie Które Mówią„ to nie jest kolejny suchy podręcznik ezoteryczny. To nie jest tłumaczenie z angielskiego, gdzie ktoś opisuje nordyckie symbole i próbuje wmówić ci, że musisz je rozumieć przez pryzmat mitologii wikingów. To jest coś zupełnie innego.
To jest moja droga. I zaproszenie, byś ty przeszedł swoją.
Dlaczego właśnie runy czarownic?
Gdy zaczynałem swoją przygodę z magią, próbowałem wielu systemów. Tarot – piękny, ale złożony, siedemdziesiąt osiem kart do nauczenia. Runy nordyckie – potężne, ale obciążone mitologią, którą musiałem studiować miesiącami. Wahadełko – skuteczne, ale ograniczone do prostych tak/nie.
A potem natknąłem się na runy czarownic. Trzynaście prostych symboli. Słońce, Księżyc, Gwiazda, Kobieta, Mężczyzna… Nie musiałem znać sag o Odynie ani studiować kabały. Od razu rozumiałem. Symbole mówiły językiem natury, intuicji, życia.
I zrozumiałem coś jeszcze ważniejszego – gdy sam stworzyłem swoje runy, coś się zmieniło. To nie były martwe przedmioty kupione w sklepie. To były kamienie, które znalazłem nad Bałtykiem, które obudziłem własnym oddechem, które nosiły moją energię. One żyły.
I chciałem, żebyś ty poczuł to samo.
Co znajdziesz w tej książce?
Część I: Fundamenty
Zaczynam od podstaw – ale nie nudnych. Nie usypiam cię teorią. Od pierwszych stron jesteś w akcji. Opowiadam ci, jak znalazłem swoje pierwsze kamienie. Jak wyglądała ta wędrówka brzegiem morza, gdy szukałem materiału. Jak poczułem, że jeden z nich jest ten właściwy.
Pokazuję ci krok po kroku, jak stworzyć własny zestaw run:
- Gdzie i jak szukać kamieni (las, rzeka, morze – natura daje ci to, czego potrzebujesz)
- Jak je oczyścić i przygotować
- Jak namalować symbole (nawet jeśli nigdy nie trzymałeś pędzla w ręku)
- Jak przeprowadzić konsekrację – rytuał, który tchnął życie w kamienie
To nie są suche instrukcje. To opowieść. Historie. Przeżycie, które możesz powtórzyć.

Część II: Trzynaście Symboli
To serce książki. Każdy z trzynastu symboli opisuję tak, jakbyśmy siedzieli naprzeciw siebie przy świecy, a ja opowiadał ci o tym, czego nauczyły mnie kamienie.
Nie daję ci suchych definicji w stylu: „Słońce oznacza sukces”. Pokazuję ci pełny obraz:
- Co symbol naprawdę znaczy – nie tylko w teorii, ale w życiu
- Jak się objawia w różnych kontekstach (praca, miłość, rozwój osobisty)
- Jaki ma cień – bo każda runa ma swoją ciemną stronę
- Jak używać jej w magii praktycznej (zaklęcia, talizmany, ochrona)
- Prawdziwe historie – ludzi, którzy wyciągnęli tę runę i co się stało
Nie piszę jako nauczyciel z katedry. Piszę jako praktyk, który sam przez to przeszedł. Który popełniał błędy, uczył się, odkrywał.
Część III: Praktyka
Tu stajesz się wróżbitą. Pokazuję ci:
Jak rzucać runy – od najprostszego układu (jedna runa na dzień) po bardziej złożone (trzy runy, krzyż).
Jak interpretować – bo to najtrudniejsze. Masz znaczenia w głowie, ale gdy siedzisz z kamieniami przed sobą, czasem dalej nie wiesz. Uczę cię słuchać intuicji, łączyć symbole, czytać całą historię, nie pojedyncze kamienie.
Jak wróżyć etycznie – bo są zasady, których nie łamię. Nie wróżę bez zgody. Nie obiecuję cudów. Nie daję dat. Pokazuję ci, jak pracować z szacunkiem dla ludzi i dla run.
Jak radzić sobie z trudnymi runami – bo Kosa czy Rozstaje potrafią przestraszyć. A nie powinny. Uczę cię, jak przekazywać trudną prawdę z empatią.
Dlaczego ta książka jest inna?
1. Napisana po polsku, dla Polaków
Nie tłumaczyłem cudzych słów. Piszę z perspektywy naszej natury – Bałtyku, polskich lasów, rzek. Nasze ziemie mają swoją magię. Nasza kultura ma swoje symbole. I choć runy czarownic są uniwersalne, sposób, w jaki z nimi pracujemy, może być nasz.
2. Pisana przez praktyka, nie teoretyka
Nie cytuje dziesięciu innych książek. Nie odsyłam cię do dalszych studiów. Daję ci konkretną wiedzę z mojej praktyki. To, co działa. Co sprawdziłem. Co pomogło mi i setkom ludzi, dla których rzucałem runy.
3. Styl, który czyta się jak powieść
Nie będziesz się męczył. Nie zaśniesz na trzeciej stronie. Ta książka wciąga. Czytasz ją jednym tchem – od świtu do świtu, jak dobrą opowieść. Bo tak właśnie jest napisana. Z duszą. Z sercem. Z szacunkiem dla ciebie.
4. Zero gatekeepingu
Nie musisz być wtajemniczony. Nie musisz znać łaciny, kabały, astrologii. Nie musisz mieć „daru od urodzenia”. Każdy może pracować z runami. Każdy może nauczyć się ich języka. Tej książki nie napisałem dla wybrańców – napisałem dla ciebie.
Dla kogo jest ta książka?
Dla ciebie, jeśli:
- Szukasz systemu wróżbiarskiego prostego, ale głębokiego
- Chcesz stworzyć własne narzędzie magiczne, nie kupować gotowca
- Interesuje cię magia naturalna, praktyczna, zakorzeniona w ziemi
- Potrzebujesz przewodnika, który mówi wprost, bez owijania w bawełnę
- Chcesz nauczyć się wróżyć – dla siebie i dla innych
- Czujesz, że runy cię wołają, ale nie wiesz, od czego zacząć
Ta książka to twój pierwszy krok.
Co się zmieni, gdy ją przeczytasz?
Nie obiecuję cudów. Nie powiem, że życie stanie się idealne. Ale powiem ci co się stanie:
Przestaniesz czuć się zagubiony. Bo będziesz miał narzędzie, które odpowiada na pytania – nie wszystkie, ale te najważniejsze.
Zbudujesz relację z czymś większym. Runy to most między tobą a intuicją, między pytaniem a odpowiedzią. Poczujesz, że nie jesteś sam.
Odkryjesz swoje moce. Bo praca z runami to nie tylko wróżenie – to rozwój duchowy. Każda runa cię czegoś uczy. Każdy rzut cię zmienia.
Stworzysz coś swoimi rękami. I to ma ogromną moc. Gdy trzymasz kamień, który sam znalazłeś, sam namalowałeś, sam obudziłeś – czujesz dumę. Czujesz połączenie. To twoje.

Jak zacząć?
Pobierz ebooka. Przeczytaj go – nie przeglądaj, przeczytaj. Pozwól słowom na siebie wpłynąć.
Potem wyjdź. Znajdź swoje kamienie. Namaluj symbole. Tchnij w nie życie.
I zacznij rzucać. Każdego ranka – jedna runa. Co muszę dziś wiedzieć? Przez tydzień, przez miesiąc, przez rok. Aż runy staną się częścią ciebie.
Nie będzie to łatwe. Będą chwile zwątpienia. Będą błędy. Będą momenty, gdy pomyślisz: może to nie dla mnie.
Ale jeśli nie odpuścisz – zobaczysz. Runy działają. Nie dlatego, że są magiczne. Ale dlatego, że otwierają cię. Na siebie. Na prawdę. Na życie.
Ostatnie słowo
Ta książka to kawałek mojej duszy. Napisałem ją w długie wieczory, przy świecy, z moimi runami obok. Włożyłem w nią wszystko, czego nauczyły mnie kamienie przez lata praktyki.
Teraz oddaję ją w twoje ręce.
Zrób z nią, co chcesz. Przeczytaj i zapomnij. Albo przeczytaj i zmień swoje życie.
Runy czekają. Pytanie brzmi: czy jesteś gotowy je usłyszeć?
Zapraszam w podróż.
Mariusz Staszewski
Autor, praktyk, ten, który słucha kamieni
